↑ Powrót do Grupa II

Kącik wiersza

Wiersz na kwiecień:

 „Gimnastyka”

J. Koczanowska

Gimnastyka to zabawa
ale także ważna sprawa,
bo to sposób jest jedyny
żeby silnym być i zwinnym

Skłony, skoki i przysiady
trzeba ćwiczyć- nie ma rady!
To dla zdrowia i urody
niezawodne są metody.

 

Wiersz na marzec:

„Marzec”

D. Gellnerowa

 

Marzec, marzec, raz i dwa,

ciągle inny humor ma.

Marzec, marzec, raz, dwa, trzy

– raz jest dobry, raz jest zły.

A nam się nie podoba

taka kapryśna osoba!

 

Wiersz na luty:

„Chcę być matematykiem”

J. Koczanowska

Pierwszy palec to jest kciuk.

Drugi robi: stuk, stuk, stuk.

To jest długi trzeci palec,

czwarty mniejszy, piąty – malec.

Dłoń ma razem palców pięć.

Policz z nami, gdy masz chęć.

 

Wiersz na styczeń:

  „Dzień Babci” 

M. Terlikowska

Nasza babcia umie tyle,

że uwierzyć trudno w to.

Czego dotknie się na chwilę,

jak zegarek będzie szło.

 

Babcia jest jak dobra wróżka,

co otwiera bajkom drzwi.

Bo gdy kładzie nas do łóżka

mamy potem piękne sny.

 

Babcia wszystko zrobi dla nas.

Z jej pomocy każdy rad.

Babcia strasznie jest kochana,

więc niech żyje nam sto lat!

 

Wiersz na grudzień:

„Choinka”

J. Koczanowska

Przyszła do przedszkola

choinka zielona,

powiedziała dzieciom:

– chcę być wystrojona.

Dzieci się zebrały,

pracę podzieliły

i piękne ubranka

choince zrobiły.

Świątecznie ubrana,

jasnym blaskiem świeci.

Choinka została

w przedszkolu, u dzieci.

 

Wiersz na listopad:

 „Jestem pachnący i czysty”

Mam kubek i szczotkę,

zęby często myję.

Lubię gdy mam czyste

ręce uszy, szyję.

Kiedy biorę prysznic,

jestem uśmiechnięty,

dokładnie szoruję

kolana i pięty.

Potem się wycieram

ręcznikiem puszystym,

bo chcę być zawsze

pachnący i czysty.

 

Wiersz na październik:

„Warzywa”

K. Roguski

Chociaż nie są słodkie wcale                                                       
To smakują też wspaniale.
A gdy zjesz z nimi posiłek
To ci dadzą wielką siłę,
Taką siłę bohatera
Jaką ma twój tata nieraz,
Gdy ogromną dynię kroi
Lub otwiera z dżemem słoik
Albo drewno prosto z lasu
W rękach niesie bez grymasu…
A arbuza kilo sześć
Mógłby jeszcze dłużej nieść!
Oprócz tego moc witamin,
Cera gładka jak pergamin.
Takie właśnie są konkrety,
I korzyści, i zalety.
Bo gdy będziesz jeść warzywa co dzień
To ze zdrowiem będziesz w zgodzie:
I marchewkę, i ziemniaki,
I pietruszkę, i buraki,
I brokuły, kalafiora,
Pora, rzepę, pomidora…
Jaki morał stąd wypływa?
TRZEBA WSZYSTKIE JEŚĆ WARZYWA!

 

Wiersz na wrzesień:

„Przybywa jesień”

B. Forma

Spadają liście,

szeleszczą wkoło,

wiatr je unosi,

gwiżdżąc wesoło.

Lecą kasztany,

cieszą się dzieci.

Słabiej niż latem

słoneczko świeci.

Nagle żołędzie

z drzewa spadają,

chętnie je zaraz

wszyscy zbierają.

Piękne korale

ma jarzębina,

to znak, że jesień

już się zaczyna.