↑ Powrót do Grupa II

Kącik wiersza

Wiersz na październik:

„Warzywa”

K. Roguski

Chociaż nie są słodkie wcale                                                       
To smakują też wspaniale.
A gdy zjesz z nimi posiłek
To ci dadzą wielką siłę,
Taką siłę bohatera
Jaką ma twój tata nieraz,
Gdy ogromną dynię kroi
Lub otwiera z dżemem słoik
Albo drewno prosto z lasu
W rękach niesie bez grymasu…
A arbuza kilo sześć
Mógłby jeszcze dłużej nieść!
Oprócz tego moc witamin,
Cera gładka jak pergamin.
Takie właśnie są konkrety,
I korzyści, i zalety.
Bo gdy będziesz jeść warzywa co dzień
To ze zdrowiem będziesz w zgodzie:
I marchewkę, i ziemniaki,
I pietruszkę, i buraki,
I brokuły, kalafiora,
Pora, rzepę, pomidora…
Jaki morał stąd wypływa?
TRZEBA WSZYSTKIE JEŚĆ WARZYWA!

Wiersz na wrzesień:

„Przybywa jesień”

B. Forma

Spadają liście,

szeleszczą wkoło,

wiatr je unosi,

gwiżdżąc wesoło.

Lecą kasztany,

cieszą się dzieci.

Słabiej niż latem

słoneczko świeci.

Nagle żołędzie

z drzewa spadają,

chętnie je zaraz

wszyscy zbierają.

Piękne korale

ma jarzębina,

to znak, że jesień

już się zaczyna.