↑ Powrót do Grupa II

Kącik wiersza

Wiersz na czerwiec:

„Gdzie szukać muzyki?”

B. Koronkiewicz

 

Wybrały się dzieci,

by muzyki szukać,

a muzyka sama im  

wpadła do ucha.

Przyniosły ją świerszcze

w trawach pochowane

i ptaki na drzewach,

wszystkie rozśpiewane.

 

Ciepły deszcz pokropił

i wiatr powiał mały,

miauknął kot, pies szczeknął,

liście zaszumiały.

Gdy się żab kumkania

roznosił dźwięk miły,

dzieci do przedszkola

z piosenką wróciły.

 

Wiersz na maj:

„Symbole narodowe”

M. Kluczyk

 

„Jak wygląda polska flaga?”

– pyta mała Aga.

Biel i czerwień, kolory dwa

polska flaga na sobie ma.

 

Jakie jest naszej ojczyzny godło?

Czy ktoś z was odpowiedź zna?

Każdy przedszkolak o tym wie,

że to biały orzeł na czerwonym tle.

 

Kiedy na baczność stajemy,

jaką pieśń wykonujemy?

To polski hymn śpiewamy,

„Mazurkiem Dąbrowskiego” go nazywamy.

 

Wiersz na kwiecień:

„Moje miasto”

D. Kossakowska

 

Jest takie miejsce, gdzie mieszkam,

gdzie chodzę do przedszkola.

Tu mieszka moja mama,

tata i siostra Ola.

Tutaj są parki i sklepy,

kino, gdzie bajki oglądam.

Oraz duża fontanna,

przy której pięknie wyglądam.

Są nowe, ładne ulice,

na których jest czasem ciasno.

Bardzo lubię tu mieszkać,

bo to jest moje miasto.

 

Wiersz na marzec:

„Wielkanocny koszyczek”

D. Kossakowska

W wielkanocnym koszyku

siedzi cukrowy baranek.

Patrzą na niego dziś wszyscy,

mama, tata i Janek.

Wielkanoc – wesołe święto,

wszyscy na nie czekamy.

W koszyczku wielkanocnym

święconkę dzisiaj mamy.

Jest tam chleb i kiełbasa,

jajka, sól, słodka baba.

Przy wielkanocnym śniadaniu,

każdy chętnie coś zjada.

A w poniedziałek świąteczny

wszyscy się wodą lejemy.

A w porze obiadowej,

świąteczny obiad jemy.

 

Wiersz na luty:

„Lew”

B. Koronkiewicz

Po czym poznać lwa? Po grzywie.

Lew przeciąga się leniwie,

lecz uważnie patrzy wokół

i szykuje się do skoku.

 

Leży tak już od godziny

i pilnuje swej rodziny.

Miły się wydaje z dala,

podejść obcym nie pozwala.

 

Z bliska lepiej lwa nie spotkać,

to drapieżnik, nie maskotka.

Nie zostanie twym kolegą,

bo król zwierząt groźny z niego.

 

Wiersz na styczeń:

„Rok”

D. Kossakowska

 

Nowy Rok się rozpoczyna,

zima już króluje.

Wielkie mrozy oraz zaspy

dla nas przygotuje.

 

Mija zima i zielenią

wiosna świat maluje,

a na starym drzewie,

bocian gniazdo swe buduje.

 

Kiedy lato się zaczyna,

wszyscy się cieszymy.

Na wędrówkę w blasku słońca

chętnie wyruszymy.

 

Jesień barwna i deszczowa,

sypie liście z drzewa.

A chór naszych pięknych kwiatów,

w parku już nie śpiewa.

 

Wiersz na grudzień:

 

„Przyszła zima” Dorota Kossakowska

Już drzewa w śniegowych czapkach,

krzewy w szaliku ze śniegu.

Chyba już była tu zima

i śnieg rozsypała w biegu.

Była nad polem i lasem,

nad rzeką i nad stawami.

I wszystko wokół okryła

delikatnymi gwiazdkami.

 

Wiersz na listopad:

„Święto misia”

D. Kossakowska

 

Gdzieś na półce w domu Zuzi,

siedzi biały miś.

Myśli sobie już od rana:

co tu robić  dziś?

Czy się bawić lalką w berka?

Czy z pajacem grać?

Lub też z groźnym krokodylem

na dywanie spać?

Może tańczyć, może śpiewać?

Lub po prostu głośno ziewać.

Nie myśl misiu, na bok smutki.

Załóż płaszczyk oraz butki.

Do przedszkola idziesz dziś,

Tak jak każdy grzeczny miś.

Dziś jest przecież Twoje święto,

więc zrób minę uśmiechniętą.

Wszystkie misie są wesołe,

odwiedziły dziś przedszkole.

 

Wiersz na październik:

„Owoce z mojego sadu”

D. Kossakowska

Lubię jesień w moim sadzie,

gdy owoce dojrzewają.

Kiedy jabłuszka czerwone

często na ziemię spadają.

Lubię, gdy gruszki żółciutkie

w słońcu jesiennym się mienią.

I lubię, gdy te owoce,

w kompot przepyszny się zmienią.

 

Wiersz na wrzesień:

„Lubię jesień”

D. Kossakowska

Lubię jesień w parku,

lubię jesień w lesie.

Kiedy wiatr jesienny

ciemne chmury niesie.

Deszcz co kapie z chmury,

liść co spada z drzewa

oraz „babie lato”,

które wiatr rozwiewa.

W lesie borowiki,

orzechy z leszczyny,

czerwone korale

pięknej jarzębiny.

Spacery po parku,

wędrówki po lesie.

Podziwiam codziennie

co jesień nam niesie.