↑ Powrót do Grupa VI

Kącik wiersza

Wiersz na maj:

 

Wiersz na kwiecień:

„Sport to zdrowie”

I. Rup

Sport to zdrowie, proszę państwa,

a więc wszyscy się starajmy,

aby zadbać o swe zdrowie,

sporty różne uprawiajmy.

 

Można jeździć na rowerze,

grać w tenisa, koszykówkę,

pływać, biegać, dużo ćwiczyć,

grać też w nogę i siatkówkę.

 

Wiersz na marzec:

„Pierwiosnek”

Jeszcze w polu tyle śniegu,
Jeszcze strumyk lodem ścięty,
A pierwiosnek już na brzegu
Wyrósł śliczny, uśmiechnięty:

                           
Witaj, witaj, kwiatku biały,
Główkę jasną zwróć do słonka,
Już bociany przyleciały,
W niebie słychać śpiew skowronka.

Stare wierzby nachyliły
Miękkie bazie ponad kwiatkiem:
Gdzie jest wiosna? Powiedz, miły,
Czyś nie widział jej przypadkiem?
Lecz on, widać, milczeć wolał.

O czym myślał -któż to zgadnie?
Spojrzał w niebo, spojrzał w pola,
Szepnął cicho: -Jak tu ładnie…

 

Wiersz na luty:

 „Bałwanek”

Na podwórku już od rana
dziwny gość zawitał.
Nie rusza się, nic nie mówi,
o nic nie pyta.
Twarz okrągła, nos – kartofel,
oczy – dwa węgielki,
szyi nie ma,
nóg nie widać,
a jak beczka wielki.
Koszyk stary jak kapelusz
ma na czubku głowy.
Któż to taki? Czy już wiecie?
To bałwan śniegowy.

 

Wiersz na styczeń:

„Styczeń”

B. Forma

Jedzie styczeń saniami

śniegiem sypie z  rękawa.

Ubrał czapy choinkom

to dopiero zabawa.

 

Z zimą styczeń tańcuje

gwiżdże, głośno wiatr srogi.

Tak wywija i skacze,

że aż bolą go nogi.

 

Styczeń ciągle pracuje

przykrył ziemię pierzyną,

a po niebie powoli

ciemne chmury wciąż płyną.

 

Wiersz na grudzień:

,,Prezent dla Mikołaja” 

D. Gellner

A ja się bardzo, bardzo postaram

I zrobię prezent dla Mikołaja.

Zrobię mu szalik piękny i nowy,

Żeby go nosił w noce zimowe.

I żeby nie zmarzł w szyję i w uszy,

Gdy z burej chmury śnieg zacznie prószyć.

Niech się ucieszy Mikołaj Święty,

Tak rzadko ktoś mu daje prezenty.

 

Wiersz na listopad:

„Jesień”

J. Czechowicz

Szumiał las, śpiewał las,
Gubił złote liście,
Świeciło się jasne słonko
Chłodno a złociście…

Rano mgła w pole szła,
Wiatr ją rwał i strzępił…
Opadały ciężkie grona
Kalin i jarzębin…

Każdy zmierzch moczył deszcz,
Płakał, drżał na szybkach…
I tak ładnie mówił tatuś:
Jesień gra na skrzypkach…

 

Wiersz na październik:

„Dary jesieni”

I. Salach

Jesień stawia swoje kosze,
– piękne dary dla was niosę.
Z pola, sadu i ogrodu
nie zabraknie z lasu miodu.
Na jabłoni są jabłuszka,
z gruszy żółto błyszczy gruszka.
Śliwa – śliwki zrzuca w koszyk
na kompoty będzie dosyć!
Trzeba zwozić z pól ziemniaki,
brukiew, marchew i buraki.
Mama zrobi marynaty
dla córeczki, syna, taty.
Zimą w kuchni usiądziemy
przy słoikach się zbierzemy
i zapachnie lato u nas,
Gdy za oknem gna wichura.

 

Wiersz na wrzesień:

„Wrzesień”

Jeszcze lato nie odeszło,
a już jesień bliska.
Wrzesień milczkiem borowiki
skrył na wrzosowiskach.

Na polany rude rydze
stadkami wygonił
i rumiane jabłka strąca
raz po raz z jabłoni.

Jeszcze słońce o południu
tak potrafi przypiec,
jakby to nie wrzesień rządził,
lecz upalny lipiec.

Ale już chłodniejsze noce
niż bywały w lecie.

Liściom nadszedł czas, by żółknąć,
a ptakom – odlecieć!