↑ Powrót do Grupa IV „Myszki”

Kącik wiersza

Wiersz na styczeń:

“Moja Babcia i Mój Dziadek”

D. Kossakowska

Moja babcia czarodziejka,

umie szczęście wyczarować.

I w świat bajek oraz baśni,

lubi często podróżować.

Kocham moją babcię,

najmocniej na świecie.

Nigdzie tak wspaniałej,

babci nie znajdziecie.

Dziadek lubi chodzić na spacery,

z letnim wiatrem iść w zawody.

Kiedy ładna jest pogoda,

chętnie skacze też do wody.

Kocham mojego dziadka,

najmocniej na świecie.

Nigdzie tak wspaniałego,

dziadka nie znajdziecie.

Moi dziadkowie pięknie tańczą,

tango oraz inne tańce.

Wtedy kiedy jest karnawał,

robią różne przebierańce.

Kocham moich dziadków,

najmocniej na świecie.

Nigdzie tak wspaniałych

dziadków nie znajdziecie.

 

Wiersz na grudzień:

„Na złotym dywanie”

D. Gellner

Choinko, choinko,
świąteczną masz minkę!
Łańcuszek wpleciony
w zieloną czuprynkę!
Stanęłaś w pokoju
na złotym dywanie
i cień twój iglasty
zatańczył na ścianie.
Usiądę przy tobie!
I podam ci rękę.
To nic,
że masz trochę
kłującą sukienkę!

 

Wiersz na listopad:

 „Katechizm polskiego dziecka”

Dziecko

– Kto ty jesteś?

Wszyscy:

– Polak mały.

Dziecko

– Jaki znak twój?

Wszyscy:

– Orzeł biały.

Dziecko

– Gdzie ty mieszkasz?

Wszyscy:

– Między swemi.

Dziecko

– W jakim kraju?

Wszyscy:

– W polskiej ziemi.

Dziecko

– Czym ta ziemia?

Wszyscy:

– Mą Ojczyzną.

Dziecko

– Czym zdobyta?

Wszyscy:

– Krwią i blizną.

Dziecko:

– Czy ją kochasz?

Wszyscy:

– Kocham szczerze!

Dziecko

– A w co wierzysz?

Wszyscy:

W Polskę wierzę!

 

Wiersz na październik:

„Pani Jesień”

Z. Dąbrowska

Przeszedł sobie dawno
śliczny, złoty wrzesień…
Teraz nam październik
Dała pani jesień…

Słono takie śpiące,
coraz później wstaje,
Ptaszki odlatują,
hen, w dalekie kraje.

W cieniu, pod drzewami
cicho śpią kasztany,
każdy błyszczy pięknie,
niby malowany.

Lecą liście z drzewa
różnokolorowe,
te są żółto – złote,
a tamte – brązowe.

Jeszcze niby ciepło,
słonko świeci, grzeje…
aż tu nagle skądejś
wichrzysko zawieje.

Chmur wielkich deszczowych
nazbiera, napędzi…
tak się pan listopad
nauwija wszędzie.

Wiersz na wrzesień:

“W przedszkolu jak w domu”

B. Szelągowska

Czy słońce na niebie, czy deszcz z nieba leci,

idą z rodzicami do przedszkola dzieci.

W przedszkolu zabawek i książek bez liku.

Każdy ma miejsce przy małym stoliku.

Razem z naszą panią pilnie się uczymy.

Gdy czas na zabawę, chętnie się bawimy.

Powiem wam coś jeszcze, nie mówcie nikomu,

że my się czujemy w przedszkolu jak w domu!