↑ Powrót do Grupa II

Kącik wiersza

Wiersz na luty:

„O zabawkach”

M. Mazan

Miło jest się bawić

misiem lub klockami.

Lecz na koniec zawsze

zabawki sprzątamy.

Lalki będą spały

we własnych łóżeczkach,

książki niech odpoczną

na swoich półeczkach,

w pudełkach parkują

wszystkie ciężarówki,

do szuflady trafią

kredki i ołówki.

Niech tam sobie drzemią,

nabierają siły,

żeby rano znowu

z wami się bawiły!

 

Wiersz na styczeń:

„Karnawał”

D. Gellner

Już karnawał                                                                    

włożył maskę,                                                                

drzwi otworzył z hukiem!                                           

Z trzaskiem!                                                                 

Wpadł jak wicher                                                         

do pokoju.                                                                      

W czym?                                                                         

Cześć!

Przybiegłem w odwiedziny!

Mam wstążeczki i cekiny,

nut wesołych dwie kieszenie

i do tańca zaproszenie!

 

Wiersz na grudzień:

„Prezent dla Mikołaja”

D. Gellner

A ja się bardzo, bardzo postaram

i zrobię prezent dla Mikołaja.

Zrobię mu szalik piękny i nowy,

żeby go nosił w noce zimowe

i żeby nie zmarzł w szyję i w uszy,

gdy z burej chmury śnieg zacznie prószyć.

 Niech się ucieszy Mikołaj Święty,

 tak rzadko ktoś mu daje prezenty!

 

Wiersz na listopad:

Deszcz”

M. Mazan

Kiedy deszczyk pada,                                   

wcale nie jest nudno!

Mamy tyle zabaw,                                       

że policzyć trudno!

Układamy klocki                                           

albo układanki,                                        

pani czyta bajki,                                            

gramy w zgadywanki.                                  

Słuchamy muzyki

i do niej tańczymy,

śpiewamy piosenki –

świetnie się bawimy!

A gdy skończy padać,

nie czekamy dłużej.

W kaloszach biegniemy

skakać przez kałuże!

 

Wiersz na październik:

„Dary jesieni”

M. Mazan

Co nam jesień przynosi w prezencie?

Wiemy, wiemy! Kasztany, żołędzie,

a do tego orzechy i liście.

Czy lubimy je? No, oczywiście!

Bo z żołędzi robimy ludziki,

a z kasztanów są dla nich koniki,

złoty liść wkłada się do dzbanuszka,

a orzechy trafiają do brzuszka.

 

Wiersz na wrzesień:

„W lustrze”

Urszula Piotrowska

A kto patrzy na mnie z lustra?

Znam te oczy, nosek, usta,

dwa policzki, uszka dwa….

Czy to może jestem ja?

Lustro sięga do podłogi,

 lustrze widzę swoje nogi,

jeden brzuszek, ręce dwie,

tylko pleców nie mam. Łee…